Prześlij dalej:

Za każdym razem gdy się biorę za pisanie o opozycji mam wyrzuty sumienia i spore obawy. W obszarze wyrzutów sumienia chodzi o to, że ktoś to będzie musiał czytać, a na odcinku sporych obaw, że nikt tego nie przeczyta. Biorąc jednak pod uwagę, że istnieją takie tematy, które przerabiamy każdego dnia, na przykład prognoza pogody albo kłótnię o to, kto pierwszy rano wchodzi do łazienki, trzeba się nauczyć żyć z tą opozycją, bo innej długo mieć nie będziemy. Ostatnie zdanie nie było złośliwością, ale życzeniem, aby stan aktualny trwał wiecznie z uwagi na niebywałe zalety opozycji.

Wiem, estetycznie, wzrokowo i zawłaszcza słuchowo bardzo ciężko znieść to towarzystwo, ale poza tym nie ma na co narzekać. Opuszki palców zdarłem pisząc o tym, jak PiS zupełnie sobie nie radzi z komunikacją społeczną i potrafi z zamkniętymi oczami przestrzelić nie tylko kolano, ale jeszcze rykoszetem trafić trochę wyżej. Niestety ta prawidłowość utrzymuje się nadal z tym pocieszeniem, że PiS skali śmieszności i kompromitacji połączonych sił PO i Nowoczesnej nigdy nie przekroczył. Konkurencja PiS nie zawsze była tak beznadziejna, w czasach Tuska propaganda stała na najwyższym poziomie, co nie oznacza, że Tusk nie zaliczał wpadek, poczynając od Peru na „Donald Matole” skończywszy. Jednak wpadka to nie to samo, co brak koncepcji i permanentna kompromitacja w czym celują nieudolni następcy Tuska. Oni mają przedziwną właściwość i potrafią darowanemu koniowi powybijać wszystkie zęby, a potem zajechać go na śmierć.

Weźmy taki „Ciamajdan”, tam naprawdę był potencjał i po czasie możemy sobie szczerze, po robociarsku, powiedzieć, że Kuchcińskiemu puściły nerwy i podjął kiepską decyzję. Zadaniem Szczerby to prowokowanie zadymy i udało mu się cel osiągnąć tak niskim kosztem, że aż trudno uwierzyć. „Panie marszałku kochany”, to chyba jedno z najłagodniejszych prowokacji Szczerby i w dodatku on tam jeszcze zahaczył o merytoryczne treści, co w zasadzie mu się nie zdarza. Taki był początek, PiS podarował PO i Nowoczesnej niemądrą decyzję i nerwowe zachowanie Kuchcińskiego, z czego można było zrobić porządną i skuteczną zadymę, ale do takich rzeczy potrzeba wykonawców, których zwyczajnie nie ma. Dziś mało kto pamięta o Kuchcińskim za to na zawsze zostanie zapamiętana wycieczka Petru na Maderę w trakcie walki o wolność i demokrację, piosenki Muchy, pasztet wigilijny i jeszcze sporo skeczów, którymi mógłbym wypełnić cały felieton.

Niesamowity jest ten rozmach z jakim PO i Nowoczesna się kompromitują na własne życzenie, to wręcz wygląda jak przygotowany plan albo zupełny brak planu, zastąpiony sabotażem. Niezmierne istotne i zastanawiające jest to, że brakuje jakiegokolwiek wyciągania wniosków. Jeśli „Ciamajdan” się nie udał i co więcej był kompromitacją, to średnio rozgarnięty polityk drugi raz „Cimajadanu” nie zrobi, ale ta reguła nie dotyczy Schetyny i liderów Nowoczesnej, ktokolwiek tam teraz za lidera robi. Wszyscy dookoła krzyczą, krytycy i fanatyczni wyznawcy opozycji, aby opozycja wreszcie przestała gadać o PiS i domalowywać rogi Kaczyńskiemu, a zajęła się przygotowaniem spójnego programu, który byłby alternatywą dla propozycji władzy. Efekt? Z okazji 550-lecia parlamentaryzmu polskiego PO i Nowoczesna najpierw bojkotują Zgromadzenia Narodowe, potem organizują własne spotkanie i zaczynają od filmiku o Kaczyńskim i PiS.

Skojarzenia same się nasuwają! Jedyny pomysł opozycji na uczczenie 550-lecia parlamentaryzmu polskiego, to 550 z rozmachem przeprowadzona uroczystość poświęcona PiS i Kaczyńskiemu. No i jak tu się nie pozbyć wyrzutów sumienia i obaw, że pisanie o politycznej marności opozycji jest bezcelowe, bo nic nowego nie da się napisać. Dokładnie na tym polega cała zabawa i nadzieja dla Polski, że się nie da nic nowego o opozycji napisać, są przewidywalni i nudni do bólu i jednocześnie tak pocieszni w niemocy, że można nieustannie poprawiać sobie humor albo utrzymywać się w dobrym nastroju.

Źródło foto: 
0
8871 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. przeczytane w komentarzach na Onecie zanim tekst skasowano:

    autor: Jan Sosna

    Córka do matki:  "Mamusiu, co to jest gorszy sort?" -
    Matka do córki:  "To ja i twój tatuś córeczko i ty. Idziemy dzisiaj na marsz, w którym będziemy popierać zdrajców naszej ojczyzny, córeczko, będziemy też popierać SBeków i UBeków - katów naszych bohaterów narodowych.
    Poprzemy targowicę, która donosi obcym na naszą Polskę, córeczko.
    Ty pójdziesz z nami, bo dzieci zdrajców, muszą kontynuować ten haniebny proceder rodziców, córeczko".

  2. Wyczyny naszej pojebanej opozycji to tak wypalony temat, że nie chce się nikomu już komentować.

  3. Mimo wielu głupich decyzji PiS-u, a przede wszystkim, mimo wielu wygłupów Dudusia, Morawiecki okazał się bardzo skutecznym politykiem i PiS wychodzi na prostą. Totalnej opozycji pozostało już tylko pakowanie szczoteczek do zębów. 

  4. Ale Staszek G. wyskoczył po nową (szczoteczkę).

  5. i Cela++

  6. POcmołuchy i Petruchła robią swoje. Nie przeszkadzajmy im.

  7. Wg sądu Bolek jest nie do podrobienia.

  8. "Ostatnie zdanie nie było złośliwością, ale życzeniem, aby stan aktualny trwał wiecznie z uwagi na niebywałe zalety opozycji. "

    - - -

    No nie wiem... dla PiSu taka banda przygłupich sprzedawczyków to oczywiście dobrze i pewnie dlatego ten stan stara się podtrzymać jak tylko może. Ale czy brak normalnej propolskiej opozycji jest na pewno dobry także dla Polski?

  9. "Niesamowity jest ten rozmach z jakim PO i Nowoczesna się kompromitują na własne życzenie, to wręcz wygląda jak przygotowany plan..."

    - - -

    No właśnie, może wbrew pozorom to całkiem dobry trop?

    Gdyby nie ciamajdowatość Ciamajdanu to po nieporadnym PiSie byłoby już pozamiatane bo gołym okiem było widać, że poradzenie sobie z tą sytuacją całkowicie przekracza ich możliwości. Jednak ktoś w odpowiednim momencie wcisnął hamulec i sprawa się rozlazła.

    Jedna z hipotez może być taka, że prawdziwe decyzje zapadają zupełnie gdzie indziej i to raczej na pewno nie w Polsce. Ten nowy deal między decydentami zaczął się mniej więcej od zaskakującej zgody Niemiec na nagłe wycofanie z Polski Tuska, potem już poszło z górki. Ciekawe czy i co im w zamian obiecano.

    Przy okazji można zauważyć, że Niemcy jakoś mają ostatnio złą passę w naszej okolicy. Najpierw zostali przez Eskimosów gładko wyparci z Ukrainy, i to mimo sporych wysiłków włożonych w przygotowanie i podstawienie Kliczki, a teraz to samo stało się z Polską. Pewnie to czysty przypadek, że akurat Ukraina i Polska to dla Chabadu swoista "ziemia święta" i tutaj oczekują przyjścia swojego mesjasza...