Prześlij dalej:

Ciężko się pisze o symbolice i dyplomacji z pozycji człowieka, który nie cierpi wszelkich przedstawień, ale polityka na symbolice i dyplomacji stoi. Zacznę od czegoś, co przez wielu zostało uznane za zgrzyt, chodzi o wywołanie nazwiska Wałęsy w przemówieniu Trumpa. Nie mogło być inaczej, byłem pewien, że takie słowa padną, to jest amerykańska norma. Nie da się przełożyć naszych lokalnych relacji i stosunkowo świeżej wiedzy historycznej na to, co głowa mocarstwa musi powiedzieć. Trump o Wałęsie wie tyle, ile my wiemy o najwybitniejszej kanadyjskiej postaci historycznej i od razu przyznaję, że tak z głowy to nie przypomnę sobie żadnej. Gdyby Andrzej Duda przemawiał w USA, a w loży siedziałby Obama, musiałby w obecności Trumpa zrobić dokładnie to samo, po prostu protokół ma swoje prawa.

Zostawmy Bolka, który nic w tej wizycie nie znaczył i zajmy się symboliką. Wybrałem symbolikę za temat główny, ponieważ o konkretach nic na razie nie wiemy, ale to wcale nie znaczy, że będę pisał o jakimś zamienniku. USA jest najlepszym przykładem na to, jak ważna jest w polityce symbolika. Ich przywiązanie do flagi, hymnu, tradycji i dumy z własnego kraju, to cechy rozpoznawalne na całym świecie – zero kompleksów. Amerykanin mówi o wielkiej Ameryce, o genialnym narodzie amerykańskim, Amerykanin jest zakochany w amerykańskich samochodach, amerykańskim sporcie i w beznadziejnej amerykańskiej „kuchni”. Wszystko to razem jest wielkim kontrastem w zestawieniu z tym, co przez wieki wpajano Polakom, najpierw w trakcie zaborów, potem w czasach komunizmu i wreszcie w III RP. Pedagogika wstydu, pozbawianie Polaków wartości i nawet człowieczeństwa, sprowadzenie narodu do szarej, pijanej i brudnej masy, takim procesom byliśmy poddawani.

Skutkiem wielowiekowej dyscypliny było i niestety ciągle jest coś, co nazywamy narodowymi kompleksami, syndromem ubogiego krewnego, czy państwem kolonialnym. W 1989 roku mieliśmy niepowtarzalną okazję, aby mentalne łańcuchy zrzucić i zacząć budować takie państwo, w którym naród polski będzie wartością niezastąpioną, bo to warunek konieczny, aby państwo stanowiło samo o sobie. Nic z tego nie wyszło i na drogę normalności i suwerenności wkroczyliśmy dopiero kilka lat temu. Mówię oczywiście o generalnym zwrocie we właściwą stronę, pamiętając o wielu Polakach, którzy od zawsze wiedzieli gdzie trzeba iść. Kolonia nie ma co liczyć na wielkie symboliczne gesty i wydarzenia, do kolonii przywozi się wiaderko koralików, parę uścisków dla lokalnych kacyków i wywozi się za to tony złota albo hektolitry ropy naftowej. Trump wcale nie musiał przyjechać do Polski, a już na pewno nie musiał wybrać Polski na pierwszą oficjalną wizytę w Europie.

Trump wybrał Polskę z pełną premedytacją, by z jednej strony dać czytelny sygnał, że Niemcy i Francja nie będą dla USA istotnym partnerem do momentu, kiedy oba kraje nie zrozumieją, że nie do nich należy Europa i lewackie dyscyplinowanie wszystkich krajów. Z drugiej strony wybór Polski, spośród wielu innych możliwości pokazuje, że USA dostrzegają w Polsce partnera, nie republikę bananową. Naturalnie nie miejmy złudzeń, nigdy nie będziemy światowym graczem, co więcej w relacjach międzynarodowych USA raczej nie łapiemy się do pierwszej dziesiątki, ale symbolika tej wizyty i słowa o bohaterskiej Polsce są dokładnie tym, czego Polacy potrzebują. Po wiekach upokorzeń, Polska potrzebuje takiego docenienia ze strony mocarstwa i prezydenta mocarstwa. Czy mnie, Polakowi, jest to potrzebne? Absolutnie nie, powiem szczerze, że nawet mnie to trochę irytuje i zapewne jest takich Polaków bardzo wielu.

Nieważne, nie o to w tym wszystkim chodzi, jeśli przełożyć relacje międzynarodowe na relacje międzyludzkie, to szycha w mieście przeciętniakowi odpowie „dzień dobry”, jak mu się ze chce, średniemu odpowie zawsze, a z aspirującym do szychy, choćby nie chciała, to musi dłużej pogadać. Jesteśmy w końcu takim krajem i taką Polską, z którą trzeba rozmawiać i to oznacza dokładnie tyle, że stajamy się suwerennym państwem. Opowieść Trumpa o Polsce, o polskich bohaterach, w miejscu dla Pawlaków świętym, to dla nas najlepsza terapia i najkrótsza droga do wyjścia z narodowych kompleksów, do wyzwolenia się z pedagogiki wstydu. Można się i w tym doszukiwać pedagogiki i traktowania na zasadzie „dobry Wojtuś dobry, bo się dobrze uczy”, ale tak się właśnie wychodzi z depresji. Z czasem podobnych historii nie będziemy dostrzegać, nie będzie wielkiej pompy i radości z wizyty bogatego wujka, ale na etapie przejściowym, który ciągle w Polsce trwa, wizyta Trumpa ma swoją moc i tyle chciałem napisać.

0
18434 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. Nie w ciągu ostatnich 200 lat, Panie ministrze Macierewicz. Takiego ciągu zdarzeń  politycznych wewnętrznych i zewnętrznych,  które w kilka lat wniosły PiS od chłopca do bicia w Polsce w sojusznika nr 1 w Europie USA, nie było od 1000 lat.

    Dziś można śmiało zobaczyć, że Lech Kaczyński był mężem stanu, dokładnie wiedział co robi w przeciwieństwie do lokaja lokaja Angeli. Chyba nie ma nikogo kto trochę liznął politykę i jest przy zdrowych zmysłach, kto tego nie widzi.

    Ale powiem wam więcej - Lech Kaczyński był prorokiem, który miał przygotować odbudowę Rzeczypospolitej i wyprostować ścieżki Panu. Był a właściwie jest, bo jego testament będzie się spełniał na naszych oczach już niedługo. Teraz się że mnie śmiejecie, ale prawie od początku pisania na kontrowersjach jestem "oszołomem" a ci którzy mnie czytali chyba nigdy się nie przejechali. Już niedługo w politycznej skali czasu, dla zwykłych Polaków nie interesujących się polityką Prezydent Kaczyński będzie kimś wielkim, tak w sercach nie pomnikach. Prezydent Lech Kaczyński.

    Minister Macierewicz dostał zielone światło  ściąganiu technologii od Amerykanów.

  2. Wizyta udana

  3. No skoro nawet BPDT mógł tylko pochwalić i walnąć niesmaczny żart...

    Corazw więcej państw zaczyna się orientować na sojusz z Polską. Nic dziwnego, przed nami są postawione wielkie zadania. Szkoda że nie pracujemy nad umacnianiem sojuszu z dwoma wielkimi armiami NATO - Anglią i Turcją.

    Macron jeszcze nie wie, ale buduje we Francji władzę królewską. Nie warto prowadzić z nim wojny, bo nie jest wrogo nastawiony do Polski, a przez pewien czas może być przywódcą zachodniej Europy. Trzeba podtrzymywać z nim kontakt.

  4. Bałem się że będzie gorzej, że słabo zorientowany w układzie między gorszą a lepszą Europą, coś palnie od rzeczy.

  5. Miał "palnąć" i palnął.

    Z rozmysłem zaprosił Bolka na widownię, a następnie z zimną krwią, jakby mimochodem, wspomniał publiczności, że Bolek tutaj jest. I Bolek dostał owację. Wyszło nieźle.

  6. Amerykanie pamiętają o swoich byłych sojusznikach. Obama wysłał nam wojsko, nawet jeśli PiS nie jest jego fanem.

  7. avatar

    Nie wiem, co Tata z Mamą rozumie pod pojęciem "dostał owację", ponieważ Bolka już zawczasu przywitano dziarską owacją "Bolek, Bolek".
    Na owo wspomnienie prezydenta Trumpa o Bolku usłyszeliśmy zaś sympatyczne, aczkolwiek nieco niegrzeczne (jak na rangę wydarzenia) buczenie.
    Z resztą każde pojawienie się Bolka na ekranach telebimów także skutkowało (przyciszoną już) owacją "Bolek, Bolek".
    Podobnie, spontaniczną owacją "Bolek, Bolek" żegnano byłego prezydenta RP, Lecha Wałęsę.
    PS. Obok Bolka siedział w pierwszym rzędzie słynny Rumun Petru. Po żwawej gestykulacji Bolka można było wnioskować, że dłuższa rozmowa z Rysiem była bardzo zajmująca.

  8. Co tutaj rozumieć? Dostał "owację". Taką, jaka się należała.

    Mam podejrzenie, że Trump zna ksywkę Bolek i jako jajcarz sprawdził reakcję Polaków.

  9. avatar

    Aaaa, to zwracam honor.

  10. avatar

    Trzeba pamiętać, że Wałęsa jest najbardziej rozpoznawalną osobistością polską w USA, poza naszymi bohaterami narodowymi Kościuszką i Pułaskim. W rozmowach z Amerykanami jak powiem jestem z Polski, rozmówca mówi, "o wiem Poland, znam tego człowieka, jak mu tam..." i  jak mu się przypomni nazwisko to powie "O yeah, that's the guy". Jest wiele ulic i placów Lecha Walensy. Nagroda Nobla i słynne jego  przemówienie do obu izb kongresu USA w 1989. Tam nie mają pojęcia o Bolku.

    https://www.you...

    Amerykańska beznadziejna kuchnia to fast food, McDonalds, Burger King, Kentucky Fried Chicken, Pizza Hut. Ale prawdziwa amerykańska kuchnia, to najlepsze steki. Jadłem w Mexican Hut,Utah grilowanego na huśtawce (the best) oraz w Nowym Jorku, w Peter Luger na Brooklynie i Long Island. Tam polski kelner uzbierał 600$ napiwków za wieczór, a na stolik czeka się tyodniami.

    https://twitter...

     

  11. To prawda!

    Mamy takie jak piszesz!

    Mamy duzo restauracji  typu "Greasy spoons". (tanie, typowo amerykanskie restauracje)

    Ale mamy takze wspaniale amerykanskie restauracje (dziesiatki tysiecy restauracji) typu "Seafood", zlokalizowane na poludmiowym, wschodnim i zachodnim wybrzezu USA.

    Mam takie dwie ulubione; jedna w Montaug na Long Island, NY - nazywa sie "Gosman's Dock" i druga na Treasure Island, Florida (Johns Pass) - "Friendly Fisherman Restaurant".

    Wielka atrakcja tej restauracji jest to, ze posiada ona (2) swoje wlasne wycieczkowo-wedkarskie stateki, na ktorych podczas krotkiego, godzinnego rejsu mozna sobie zlowic wlasna rybke, ktora, po zacumowaniu, kucharze usmaza i z pieknym garnish podadza do stolu!

    A jeszcze do tego butelka "Petit Chablis"...uuuuummm mniam, mniam!;)

    Pozdrawiam Pana i MK...i zapraszam do USA!

     

  12. Amerykańskie restauracje serwujące soczyste steki wołowe i restauracje z owocami morza nie mają równych na świecie. I tego mi w europejskiej kuchni bardzo brakuje.

  13. Brakuje mi jednego. Rownowaznika dla propagandowego numeru Makreli i DT z podpisaniem ukladu o wolnym handlu z Japonia i jakiejs sterty kontraktow z chinczykami. Zabraklo sterty kontraktow z USA.  Kontrakt na gaz jednak to dobry pomysl - szczegolnie po 'katarskich inwestorach'...

  14. Trump zwrócił się do Polaków i innych narodów o obronę każdego skrawka naszej cywilizacji, nawet za cenę życia. Zwrócił się do wspólnoty narodów wskazując, że wspólnota ludzi nie jest tożsama z rządami i biurokracją. Przekaz ten jest czytelny i odnosi się wyraźnie do struktur unijnych i niemieciej dominacji, która doprowadziła do dwóch wojen światowych, a ostatnio uruchomiła najazd muzułmańskich imigrantów.

  15. Piękny dzień dzisiaj był - warto żyć, żeby usłyszeć te słowa, które padły z ust Prezydenta USA o Polsce!

     

  16. avatar

    Poruszające były słowa prezydenta Donalda J. Trumpa w odniesieniu do Boga.
    A tu... nie widziałem ani jednej sukienki, czy we fiolecie, czy w purpurze.
    Pomijam, że w tle katedra polowa, ale żeby nie było ani pół biskupa (np. polowego - jakby gospodarza tego miejsca), ani Nycza, metropolity?
    Mój Kościół olał to podniosłe dla Ojczyzny wydarzenie, olał pamięć o Powstaniu, olał staruszków powstańców, olał beznamiętnie.
    PS. Nycz nie olał swego czasu rautu z pułkownikiem Putinem, hucznie wydanego w pałacu Prezydenckim przez Szczynukowicza, zwanego dla niepoznaki (do dziś) Komorowskim.

  17. Oglądałam dzisiejszy przekaz minuta po minucie, od spotkania z P. Dudą, aż po przemówienie na Placu Krasińskich. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż czegoś takiego. Do tej pory czuję ciarki i uważam, że to było coś więcej niż tylko symbolika i klepnięcie po plecach. Przemówienie było wspaniałe, świetnie napisane i świetnie wygłoszone. Przyjęcie Donalda Trumpa przez tłum na ulicach, reakcje publiczności w czasie jego wystąpienia były autentyczne, nie wyreżysowane i Donald Trump wyraźnie to odczuł i autentycznie był wdzięczny. Musimy pamiętać, z czym on musi się borykać na co dzień u siebie, w Stanach. Przy tym, ekscesy TVN, czy "opozycji", to jak poklepywanie po główce. Wymienił Lecha Wałęsę, ale ja nie czuję się tym dotknięta. Ponieważ tylko raz go wymienił z nazwiska, nie czynił żadnych ukłonów w jego stronę, wymienił go jako pewien symbol w naszej historii. To, co Wałęsa uczynił z własną legendą, jak dla mnie  w tym momencie jeszcze bardziej się uwydatniło, na zasadzie " widzisz chłopie, co sam sobie uczyniłeś, jak bardzo się zbrukałeś, a przy okazji tych wszystkich tych, którzy w ciebie wierzyli, (do których niestety ja sama się zaliczałam)". Przepięknie, w sposóbnie zwykle czytelny i zrozumiały przedstawił naszą historię, naszą bezprecednsową walkę o niepodległość. 

    Dla mnie ważniejsze od Wałęsy było uhonorowanie tych kilku ostatnich żyjących Powstańców Warszawskich. To tych kilku starych ludzi zajęło dziś najważniejsze miejsce, na scenie, najbliżej Prezydenta. I ci młodzi harcerze tuż za nimi. Marsz Pierwszej Brygady odegrany na zakończenie wystąpienia. Jeden obraz, warty więcej, niż 1000 słów.

    Po raz pierwszy, chyba od czasów Jana Pawła II, w tak poważnym międzynarodowym przekazie usłyszeliśmy co znaczy Rodzina, co znaczy Bóg, Honor i Ojczyzna. I że bez tych wartości, żadna walka nie będzie wygrana, że te wartości i ludzie gotowi ich bronić są warci więcej, niż najlepsze uzbrojenie.

     

  18. avatar

    Chylę czoła.

  19. avatar

    Legendę Bolka od zawsze, szczególnie po 1976 roku tworzyła informacja wojskowa. To własnie w 1976 roku wrócił do nomenkaltury wojskowej. Po wydarzeniach w Ursusie i Radomiu wojskówka zrozumiała że musi mieć przygotowanych "przywódców" strajkowych.

  20. avatar

    Ja też tak to odebrałam. Naprawdę się postarali, bo takiej wiedzy z historii Polski żaden obcokrajowiec nigdy nie wygłosił. 

    Pomyśleć! bez polskich obozów. Ktoś musiał dobrze dopracować. 

  21. amen

  22. "Do tej pory czuję ciarki i uważam, że to było coś więcej niż tylko symbolika i klepnięcie po plecach.

    Przemówienie było wspaniałe, świetnie napisane i świetnie wygłoszone. "

    Trafnie.

    To był bardzo, bardzo ważny moment z dzisiejszego punktu widzenia ale może się okazać jeszcze ważniejszy w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat. Może zamienić się w punkt zwrotny w historii Polski i Europy. Polacy potrzebowali takich słów ze strony Prezydenta USA. A potrzebowali, bo Polacy siebie nie doceniają. Nie doceniają własnego znaczenia, nie doceniają własnej historii, własnego potencjału ani osiągnięć. W przemówieniu Trumpa trochę na swój temat usłyszeli i niektórzy - w tym Autor Kontrowersje.net - dalej nie uwierzyli. 

    Co zrobić z Polakami, którzy tak nisko oceniają samych siebie? Wydaje im się że realistycznie ale to nie jest żaden realizm. 

    Nic, zrozumieją kiedyś, za kilka lat, gdy sprawy potoczą się w dobrą stronę, przede wszystkim gdy oni nabędą kiedyś wiedzy, doświadczenia, gdy zaczną więcej poruszać się po świecie i dużo więcej czytać. Jedna z mega nośnych, wyjątkowo konstruktywnych idei zaliczających wczoraj start światowy, to Kraje Trójmorza. Bardzo dobry pomysł na politykę amerykańską w Europie, za chwilę na politykę chińską w Europie, no i polską. Kraje Trójmorza to idea, która Europę może bardzo wzmocnić, odświeżyć i pozytywnie zmienić. Świetnie, że wczoraj odbyła się inauguracja.

    Jedyny moment słaby wizyty Trumpa, to pokazywanie w mediach zakompleksionego Macierewicza.

    Podrzędnego, nieistotnego i niezbyt mądrego ministra chwalącego się przyszłym zakupem paciorków od Amerykanów. Gość, któremu pozwolono bawić się brzytwą, wydawaniem nigdy przez siebie nie zarobionych - bo tego on nie potrafi - miliardów USD. Macierewicz ze swoich posowieckich kompleksów chyba nigdy się nie wyzwoli. Macierewicz - błazen jak zwykle.

    Poza tym jednym akcentem wizyta była super.

     

  23. Wielu Polaków widzi siebie w dalszym ciągu tak:

    http://www.blas...

    Będzie lepiej, gdy podobne klimaty pozostawimy wyłącznie "totalnej opozycji".

     

  24. Jesli, wedlug pana, Pan Minister Antoni Macierewicz jest "blazen", to pan, wedlug mnie, jest kremlowskim cwelem!

  25. Po 10.04.2010 Macierewicz był nieustannie błaznem wspierającym ruską dezinformację, czyli "kremlowskim błaznem".

    Sam jesteś cwelem.

     

  26. avatar

    Dzisiejsze przemówienie Prezydenta USA Donalda Trumpa było najważniejszym od wielu miesięcy wydarzeniem dla zdecydowanej większości Polaków myślących o sobie w kategorii NARÓD. Przyznam szczerze że wysłuchałem Go z nieskrywanym wzruszeniem, jako dumny Polak. Usłyszałem to co chciałem usłyszeć, prawie wszystko.

    To tyle na razie.
    O innych aspektach niebawem.

    Ps
    Brakło mi zachęty do starań o reparacje wojenne. Ale usłyszałem że mamy więcej zapłacić za gaz łupkowy, ten sam który mamy w Polsce we władaniu amerykańskich koncernów.

  27. Prezydent Trump powiedzial to co mial POWIEDZIEC w Europie i na temat Europy w Polsce i w Warszawie! Teoretycznie moglby juz wracac do USA! Niemcy zrozumialy jego wybor celu podrozy, oraz TRESC przemowienia! Musi sie jednak spotkac z Putinem, aby mu powiedziec, ze jest szczurkiem-agresorkiem! To byl piekny dzien, kolejnego etapu realizacji nowej geopolityki! Krwawa ofiara naszego NIEZLOMNEGO SP Ptezydenta Pana Lecha Kaczynskiego oraz Polskiej delegacji do Katynia nie poszla na marne! 

    Prezydent Trump wspomnial TW Bolka, moze LICZYL na to ze Walese ruszy w koncu sumienie, wynajac w koncu grzechy, i proszac Narod o WYBACZENIE, moglby spokojnie odejsc na Polityczna emeryture! Cuda sie zdarzaja, nawet wsrod owieczek ktore zbladzily?!

  28. avatar

    Wałęsa ? On zawsze będzie taki jaki jest. Jego ostateczny upadek będzie 10 lipca, o ile pojawi się na miesięcznicy.

  29. spotkanie dwóch bardzo poważnych polityków - w bardzo ważnym miejscu Europy - wyszło lepiej od przewidywań

     

    kapuś bolęsa został zaproszony i wspomniany przez Prezydenta Donalda Trumpa z uwagi na spłatę swoistego długu Trampa wobec kapusia bolęsy za wcześniejsze pozowanie z nim  do zdjęcia w 2010 r kiedy Trump nie był jeszcze politykiem, a ówczesna wiedza o wybitnym szczęściu kapusia bolęsy w grze w totolotka nie była ogólnie znana

    myślę, że więcej tego Prezydent Trump nie powtórzy...    http://...

  30. Skoro Tusk chwali to jest lipa - Tusk podstawia nogę Schetynie po wizycie Trumpa? "Dla opozycji to jest trudny moment, bo sukces dyplomatyczny jest bezdyskusyjny" http://wpolityc... . Wpadł przelotem, na niecałą dobę razem ze spaniem. W tak krótkim czasie to co on mógł załatwić z pół tuzinem ministrów (czy w końcu z którymś rozmawiał?) i tuzinem reprezentantów państw Trójmorza - nic, to czysta symbolika i do tego wyglądająca mało poważnie. Co do przemówienia, to mogli zatrudnić pastora Chojeckiego - na pewno lepsze i bardziej klarowne by mu napisał niż cały tabun doradców, którzy to zrobili. Bardzo mnie martwi b.słaba reakcja na słowa o biurokracji, a była to jedna z ważniejszych (i wcześniej zapowiadanych rzeczy) w przemówieniu: "-Finally, on both sides of the Atlantic, our citizens are confronted by yet another danger -- one firmly within our control.  This danger is invisible to some but familiar to the Poles:  the steady creep of government bureaucracy that drains the vitality and wealth of the people.  The West became great not because of paperwork and regulations but because people were allowed to chase their dreams and pursue their destinies."
    - za http://www.tvn2... - mógł chociaż dodać, że biurokrata Kaczyński nie pozwala nawet wyciąć dumnemu Polakowi swojego drzewa na swojej ziemi.  Nawet jak wiatr połamie drzewo w ogródku, to Polak musi żyć w ciągłym strachu przed karą za samowolne wycięcia drzewa.

    Jest jeszcze coś, co wprawiło mnie dzisiaj w osłupienie - słuchałem przemówienia tłumaczonego w Polskim Radio, bodajże w Programie Pierwszym - tłumacz był tak słaby i mierny jak cały PiS, że pod koniec ledwo mówił, jakby chciał już uciec. Włączyłem audio streama Idź Pod Prąd przez ich aplikację, a tam Cezary Kłosowicz całkiem sprawnie, spokojnie i zrozumiale (w przeciwieństwie do tłumacza z PR I) tłumaczył live przemówienie Trumpa. Może to była zasługa opóźnienia i miał czas podglądać/podsłuchiwac tłumaczenia z innej stacji - tego nie wiem. Ale faktem jest, że za tego tłumacza powinna polecieć cała dyrekcja Polskiego Radia czy innej instytucji, która zatrudniła tego jąkałę z PR I. To już D.Tusk chyba lepiej by to tłumaczył i nie byłoby takiej lipy (mimo, że od lipy ton specjalista jest wybitny).

  31. Tak i jeszcze koniecznie powinien się zająć kornikiem drukarzem, oświadczeniem majątkowym Gerdorf, Amber Gold i aferą reprywatyzacyjną.

    A ten skandal z tłumaczeniem to wstyd na "cało zagranice", zaiste.

    Bieda umysłowa, którą szanowny pan reprezentuje i jeszcze się nią chwali, czyni pana godnym pożałowania.

  32. Pani Anna Sniegocka. 

    Piekna riposta!

    Dziekuje i Serdecznie Pozdrawiam.

  33. Moja "bieda umysłowa" jak to Pani zgrabnie określiła polega na tym, że pisząc, że mało poważnie wygląda, że D.Trump miał tak mało czasu dla tak wielu osób, nie wziąłem pod uwagę, że w USA 4 lipca jest obchodzone ich Święto Niepodległości i miejsce prezydenta jest w kraju a nie zagranicą. Doliczając różnice stref czasowych, czas na przelot i wypoczynek to i tak nie mógł więcej poświęcić czasu, bo od razu udawał się na G20 (i mogło mu to też być na rękę, zresztą zabrał ze sobą niektórych członków swojego gabinetu). Co do reszty mógłbym się spierać, ale jakoś nie mam śmiałości po takiej reprymendzie.

  34. O tłumaczu. Bardzo się bałam, że ten sam będzie tłumaczyć przemówienie na Placu Krasińskich. Na szczęście stało się inaczej.

  35. Wlasnie, to jest dziwne ze J. Kurski utrzymuje w panstwowych przekaziorach dziesiatki sPiOchow , ktorzy tylko swoim jestestwem wywoluja u porzadnych ludzi odruchy wymiotne! Do tego dochodza SETKI POtencjalnych mendialnych i merdialnych sPiOchow, ktorzy tylko CZEKAJA, zeby "bylo tak jak bylo"! Wracajac do TW Bolka, USA stoi na gruncie ciaglosci swojej polityki, takze jesli chodzi o starych kiejkutow, ktorych elementem byl Walesa! Taki mieli wtedy pomysl, myslac ze w ten sposob przemiany zaczete w 1986 nie beda np. tak krwawe jak w Rumunii! Chcieli miec WSZYSTKO POd kontrola! Wiadomo przeciez z kim sie WTEDY UKLADNO, chciano zmian pokojowych, a nie krwawych, wiec ZAWIERANO ZGNILE KOMPROMISY! Byc moze Trump mysli ze TW Bolek, to taki komunistyczny 007, gdyz agenci w demokratycznym Panstwie, to podobniez nic zlego?! Nigdy nie zapomne strachu na twarzy starego red. Bobinskiego, gdy po "zwyciestwie wyborczym" 04.06.1989, udzielajac mu wywiadu przed Sejmem, mowilem ze na bazie Kom. Obywatelskich, oraz czesci Solidarnosci, nalezy zakladac zdrowe NORMALNE Partie Polityczne! Obecnie Bobinski ten "szermierz" LEWACKIEJ demokracji, ogladal sie wtedy starchliwie wokol, w koncu przerwal wywiad, schowal mikrofon i ...  UCIEKL! Bobinski wraz z innymi dziennikarzami Wolnego Swiata, PrOpagowali pozniej tylko POkretne wizje Michnikow i Germkow, ktore nas zostawily na dlugie 28 lat,  w POlitycznej, a takze gospodarczej dooopie!!! Taka PRAWDA !!! 

    Dziadek Borowik zwany Prawdziwkiem! 

     

  36. Taaa.

    Polacy uwielbiają gwiaździsty sztandar, nawet jeśli są ruchani jego drzewcem w d...

    Wystarczy puścić parę gadek na temat bohaterskiej historii i już polactwo rozanielone i chatę otworzy, ostatnie cielę z obory sprzeda, córkę nalubrykuje żeby nie piszczała (jak ta mysz w dowcipie o Wąchocku) - wszystko dla gościa Pierwszego Sekretarza... wróć POTUSA.

    Trump pobajerował trochę nadwiślańską biomasę i wywiózł obietnice na 40 miliarów złotych za uzbrojenie - drobiazg. A właściwie 4 razy tyle, bo tyle trzeba liczyć w całym cyklu eksploatacyjnym. Oczywiście bez offsetu, bo prawo amerykańskie jest bardzo restrykcyjne w tym zakresie, więc cała ta forsa pójdzie za ocean. W dodatku do Lockheed Martina, co gwarantuje wspaniały offset jakby jednak jakiś chcieli dać - już mój niedoszły szef, pan Królikowski, lobbysta LM o to zadba. Siedział tam gdzie trzeba za SLD, PO i teraz za PiS. Drugim celem jest wbicie klina w UE, jedynego rywala ekonomicznego, któremu USA może coś zrobić, bo próba takiego zwasalizowania Chin mogłaby się skończyć smutno. A tak, Polakom się coś obieca i może będą bruździć Niemcom Aż szkoda, że olbrzymią część naszego PKB zawdzięczamy eskportowi do Niemiec - ciekawe ile przetrwałby ten rząd gdyby tak nagle spadł on o połowę ? No i jeszcze Trójmorze, czyli takie Heksagonale bis, tym razme bez Włoch i z Pribałtyką i Baderstanem. Już widzę jak to państwa regionu marzą o zrzuceniu kurateli Berlina na rzecz kurateli Waszyngtonu via Warszawa. Ciekawe kto gada z małpą, jak może z kataryniarzem ? Orban już się nie może doczekać, dlatego robi deal z Gazpromem. 

    Może napisałbym więcej, ale jestem zmęczony po robocie w lokalnym amerykańskim korpo, które cieszy się w moim mieście opinią koncentraka, stąd też wiem trochę jak Amerykanie robią interesy. Jeszcze tylko 12 godzin jutro od rana, a potem 3 nocki i już, mozna pożyć. Dlatego też nie słuchałem tego przełomowego przemówienia i nie czułem tej dumy którą Wy czujecie. W końcu ktoś musi zapracować na te wszystkie cuda. Przewodnia siła narodu w budżetówce tego nie zrobi. 

    No już, pobalowali, przejebali kolejną kasę, to spać. Za dwa, trzy miechy powrót do rzeczywistości. O ile wcześniej Trumpa nie wywalą z urzędu, w końcu ponoć sam Putin go wybrał. 

    Aha, byłbym zapomniał: brońcie NASZYCH (amerykańskich) wartości nawet za cenę życia. Byle tylko amerykańskim uzbrojeniem i za żydowski kredyt. Za ten sam kredyt odbuduje się Polskę, gdyście chcieli mieć tu drugie Aleppo, które zły Putin zniszczył. No, ale to może trochę boleć.

    I nie przejmowac się tym co napisałem - w końcu jak bezbłędnie wydedukował pewien użytkownik, co to Caps-locka nie potrafi opanować, jestem tylko głupim ruskim trollem. Dobranoc.

  37. avatar

  38. avatar

    I to jest bardzo dobra wiadpmość. Efekt cieplarniany i ocieplenie klimatu przestało być takie straszne

    . ech... pociągnijmy sobie łyk
    nie musimy dużo łykać, by się przestać lękać dzika
    bo gdyby, gdyby łyk większy
    to na lwy'by, a dlaczego nie na lwyby

  39. POlitruki alternatyw RAZWIEDKI, i Brukseli zabrali glos na temat wizyty i przemowienia Prezydenta Trumpa w naszej Ojczyznie! Tusek oPOwiada o "jednorazowym, sPOradycznym incydencie", POsel EU Lewandowski, o Polsce jako Kraju "jednorazowego uzytku dla USA"! Jak widac wszystkie ZAPRZANCE mowia JEDNYM glosem, wyrazajac swoje "PObozne zyczenia"! WSIowa skora to ich prawdziwa natura! 

  40. avatar

    A niech tam sobie wyją, psubraty i pianę z pysków toczą - my swoje wiemy.